Długa nieobecność przyczyną zwolnienia z pracy

autor

O tym ,w jakim terminie można rozwiązać stosunek pracy z nieobecnym pracownikiem, decydują 2 czynniki.


Jeśli pracownik choruje dłużej niż 30 dni, to powrót do pracy należy poprzedzić odpowiednimi badaniami lekarskimi.


Będą szybsze egzekucje komornicze

Nawet 5 tysięcy złotych grzywny zapłaci dłużnik, który nie ujawni komornikowi swojego majątku.

  • "Le Soir": Polska pogarda dla unijnego prawa
  • Rolnicy protestują w Warszawie, kolejarze w Gdańsku
  • Ukraińcy o pomniku ofiar UPA: Rozdrapywanie ran
  • Giertych ws. tekstu w "Fakcie": To nie moja matka
  • Al-Kaida chciała zabić Blaira na oczach królowej
  • Starcia dzikich lokatorów z policją w Kopenhadze

Sygnały Dnia G. Schetyna o szczycie UE i kontrowersyjnym spocie PO

Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej uważa, że kompromis osiągnięty podczas unijnego szczytu w Brukseli sprawił, iż zmieniła się pozycja Polski. Grzegorz Schetyna, który był gościem Sygnałów Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia, podkreślił, że na szczycie w Brukseli Polska uzyskała uznanie Europy i przekonała Unię o tym, że z Warszawą można negocjować. Sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej uważa, że Polska powinna jeszcze wrócić do pierwiastkowego systemu głosowania. Grzegorz Schetyna powiedział w Sygnałach Dnia, że rząd trochę za wcześnie wycofał się z tej koncepcji wycofał. Sekretarz generalny PO podkreślił, że po wejściu Ukrainy i Turcji do Unii Europejskiej system podwójnej większości może zostać przewartościowany. Kraje te mają bowiem większą, bądź równie wielką populację jak największe kraje obecnej Unii. Poseł podkreślił, że system pierwiastkowy mógłby się stać polską specjalnością w Unii. Poseł zaznaczył, że Platforma udzieliła wsparcia delegacji rządowej, doprowadzając do uchwały w Sejmie w sprawie poparcia systemu pierwiastkowego. G. Schetyna zwrócił uwagę, że kluczowe rozmowy odbyły się nie na szczycie, ale poprzez rozmowę telefoniczną delegacji w Brukseli z premierem Jarosławem Kaczyńskim. Zdaniem posła, skoro premier bierze na siebie odpowiedzialność za negocjacje, powinien być w Brukseli. Grzegorz Schetyna uważa, że w tej sprawie Polska delegacja powinna mówić jednym głosem. Grzegorz Schetyna odniósł się również do spotu Platformy Obywatelskiej, w którym skrytykowano metody obsadzania stanowisk w spółkach skarbu państwa przez PiS. Jego zdaniem, ta reklamówka uświadomi opinii publicznej, że PiS nie wywiązuje się z obietnic wyborczych o tak zwanym Solidarnym Państwie. W spocie porównano zarobki szefów potężnych koncernów, przynoszących ogromne zyski, np. KGHM, czy Stoczni Gdańskiej SA z pensjami lekarzy i nauczycieli. Zza kadru, na tle zdjęć m.in. z powołania do rządu Andrzeja Leppera, słychać: "PiS obiecywał solidarne państwo i opiekę nad słabszymi, a zadbał tylko o własny interes". Na ekranie pojawia się czerwony napis "Oszukali". Prezes Stoczni Gadńskiej SA Andrzej Jaworski nazwał reklamówkę PO tendencyjną i pokazującą Stocznię w negatywnym świetle i oddał się do dyspozycji Rady Nadzorczej firmy. Podkreślił, że zarząd stoczni wystąpił o obniżenie swojego wynagrodzenia kilka miesięcy temu i zostało to wdrożone. Zastrzegł, że kierowana przez niego stocznia jako jedyna osiąga dodatnie wyniki finansowe i jako nieliczna reguluje na bieżąco swoje zobowiązania wobec państwa, a zarobki jego są i tak niższe od prezesów zarządów stoczni. Polskei Rdaio SA nie emituje reklamówki. Radiowa Agencja Reklamy wyjaśniła, że spot PO "nosi znamiona reklamy porównawczej, sprzecznej z dobrymi obyczajami i narusza postanowienia Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

"Gazeta Wyborcza" - Nowy świadek w sprawie LPR

Jest nowy świadek obciążający LPR - pisze "Gazeta Wyborcza". Kolejnych dowodów w sprawie nieprawidłowości finansowych w Lidze ma dostarczyć Przemysław Piasta - były szef LPR w Wielkopolsce. "Mogę zakładać, że LPR zrobiła ze mnie `słupa` " - powiedział gazecie Przemysław Piasta. Dodał, że gotów jest w tej sprawie zeznawać w prokuraturze. "Gazeta Wyborcza" napisała wczoraj, że Liga Polskich Rodzin zawierała z działaczami - zwanymi właśnie "słupami" - umowy-zlecenia na ekspertyzy i inne usługi. Jednak niektóre ekspertyzy nigdy nie powstały, a umowy na spore pieniądze służyły za podkładki do rozliczenia państwowych dotacji. W sprawę ma być zamieszany wiceprzewodniczący LPR Wojciech Wierzejski, dawny skarbnik Ligi. Przemysław Piasta zapewnia "Gazetę Wyborczą", że nie podpisywał żadnych umów z Ligą. Jednak w prokuraturze, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, takich umów wystawionych na byłego działacza LPR jest co najmniej pięć. Piasta oświadczył na łamach dziennika, że w związku z tym jest gotów pokazać śledczym wzór swojego podpisu i złożyć stosowne zeznania. "Gazeta Wyborcza"/mn/kal

Rząd zgodził się na wniesienie akcji Elektrowni Kozienice do Enei

Rząd zgodził się na wniesienie akcji Elektrowni Kozienice do Enei, ale związkowcy elektrowni nadal nie zgadzają się na proponowany przez Skarb Państwa sposób konsolidacji i planują w tej sprawie referendum wśród załogi. Pierwotnie planowane przez resort skarbu państwa...